Hotel Blue Moon

Komentarze są wyłączone

Wpis będzie zawierać kilka krótkich faktów odnośnie Blue Moon Hotel and Resort w Bodrum. Jest to hotel występujący w ofercie biura podróży Itaka. Artykuł został napisany na podstawie 2-tygodniowego urlopu w hotelu Blue Moon w sierpniu 2011 roku.

Blue Moon Hotel & Resort pierwszy raz uwzględniono w ofercie biura podróży Itaka w obecnym roku. Moim zdaniem powinien być to pierwszy i ostatni raz, aczkolwiek najwidoczniej wspomniane już biuro podróży ma inne podejście. W letniej ofercie na 2012 Blue Moon Hotel and Resort znalazł swoje miejsce. Powtórnie obok jego nazwy znajduje się 5 gwiazdek, ale czy Blue Moon Hotel and Resort faktycznie ma te 5 gwiazdek? Co prawda cena może tak sugerować, jednak, według mnie, jedynie cena jest odpowiednia do pięciogwiazdkowej kategoryzacji. Może się wydawać, że dość wysokie ułożenie hotelu Blue Moon zapewnia cudne widoki. Z tarasu z basenem widok jest naprawdę ładny, zgadzam się, ale z balkonu już nie za bardzo. Mnie trafił się widok na ścianę innego hotelu. Jak pech to pech.

O ile ktoś ma w planach spędzić w 2012 roku wczasy nad morzem i zdecyduje się na Turcję to szczerze odradzam Blue Moon Hotel & Resort w Gumbet z szeregu powodów. Pierwszy z nich to, wspomniana już, niezbyt pewna kategoryzacja hotelu Blue Moon. Poza tym ciężko wypoczywać w hotelu, gdzie muzyka grana jest tak hałaśliwie, iż często trzeba do siebie krzyczeć. Wiadomo, iż ocena jakości posiłków to kwestia w pełni subiektywna, niemniej jeżeli pośród kilku osób nie ma choć jednej, która mogłaby uznać posiłki w Blue Moon Hotel & Resort choćby za przeciętne to chyba można bez ogródek stwierdzić, że kuchnia w Blue Moon Hotel & Resort jest co najmniej niezbyt smaczna. Ja twierdzę, że jest paskudna i jak dotąd na urlopie nie przytrafiło mi się cokolwiek podobnego.

Dodajmy do tego higienę w hotelu Blue Moon, a raczej jej niedostatek. Nie była niedopuszczalna, to fakt, niemniej pozostawiała bardzo sporo do życzenia, choćby przez zalatujące szmatą szklanki i kufle. Kłopoty w komunikacji z personelem hotelu Blue Moon to kolejna z niemiłych niespodzianek, ponieważ nawet pracownicy recepcji nie znali podstaw języka angielskiego. W ofercie biura podróży Itaka widniała informacja, iż plaża wraz z leżakami oraz parasolami jest darmowa, jednakże rzeczywistość wyglądała zgoła odmiennie. Na dodatek rezydentka Itaki, Pani Marlena Jakubik, raz za razem dawała wyraz braku kompetencji, co według mnie jest następnym argumentem, by hotel Blue Moon w Turcji omijać z daleka.

PS. To tylko kilka spośród szeregu mych uwag dotyczących hotelu Blue Moon w Bodrum z biura Itaka.

Comments are closed.